piątek, 15 sierpnia 2014

24 sierpnia - VIII AUKCJA KONI MAŁOPOLSKICH

Zapraszamy serdecznie na ósmą już aukcję naszych koni. Tym razem impreza bardzo uroczysta będzie, ponieważ zbiega się z 15-leciem stadniny...

Ale ten czas pędzi, jak szalony koń !

30 czerwca 1999 roku przyjechaliśmy do Żarnówki. Ja z wielkim brzuchem, bo w trzy tygodnie później na świat przyszła Ola :)))
Nieprawdopodobne emocje to były, biegałam po lesie z wózkiem i sprawdzałam ścieżki...aha tu zagalopować, a tu nie bo korzenie...
W październiku kupiliśmy dwie pierwsze klacze w Janowie Podlaskim - Posyłkę i Parrantelę z Pizadorą w brzuchu, potem dołączyła Ordonka...i tak się zaczęło :)

W tym impreza będzie miała następujący porządek:


12:00 – rozpoczęcie i pokazy jeździeckie
13:00 – aukcja
14:00 – III Konkurs Elegancji
15:00 – wstęp do woltyżerki i przejażdżki dla dzieci
17:00 - ognisko


LISTA KONI AUKCYJNYCH



1.      Ordyniec ( Minneapolis – Ordonka po Ordynek) – wałach maści gniadej ur. 19.01.2007. Koń o orientalnej urodzie, przyjazny, łagodny. Jego półbrat, naszej hodowli – Ossama uzyskał dla swoich właścicieli brązową odznakę PZJ w ujeżdżeniu, jest również ogierem uznanym do hodowli w koniach małych. Pełen brat Ormuż z powodzeniem startuje w amatorskich zawodach w ujezdzeniu pod swoim właścicielem z Sokołowa Podlaskiego. W rodowodzie Ordyńca min. niepokonany na torze wyścigowym Europejczyk oo i historyczny El Paso sprzedany do USA za milion dolarów i Hippies – wybitny ogier sportowy w  WKKW i w skokach, ojciec min ogiera Hutor znanego wierzchowca Bogusława Owczarka. Wstępnie zajeżdżony.


2.    Poranek (Harpun – Posyłka po Cynik xx) wałach o maści gniadej ur. 04.04.2009. Wyjątkowo spokojny, przyjazny koń, od klaczy Posyłka – vice czempionki Mazowieckiej Wystawy Koni Małopolskich z 2000 roku. W jej rodowodzie jest Cynik, pełnej krwi angielskiej – utytułowany ogier sportowy, ojciec wielu koni startujących w konkurencji skoków i WKKW, min ogierów: Bon Ton, Szał i Grey. Ojciec Poranka Harpun jest synem słynnego Askara jedynego polskiego konia reprezentującego polską ekipę na Olimpiadzie w Atlancie w dyscyplinie WKKW w 1996 roku. Harpun jest czempionem Czempionatu Koni małopolskich w Białce i ojcem czempionów tej wystawy. Koń wstępnie zajeżdżony.


3.   Pokłon ( Harpun - Pizadora po Vis Versa) wałach maści gniadej ur. 04.04.2009. Elegancki wierzchowiec dlamłodej damy :) W rodowodzie ze strony matkimin. Vis Versa, ojciec wielu zwycięzców  z Czempionatów Koni Małopolskich w Białce, ojciec Harpun jest synem słynnego Askara jedynego polskiego konia reprezentującego polską ekipę na Olimpiadzie w Atlancie w dyscyplinie WKKW w 1996 roku. Harpun jest czempionem Czempionatu Koni małopolskich w Białce i ojcem czempionów tej wystawy. Koń wstępnie zajeżdżony.   

. Oleńka ( Harpun - Ognista po Minneapolis) klacz gniada ur.20.04.2010. Piękna, żeńska klacz o płynnych ruchach, temperamentna i pełna wigoru niemniej jednak chętna do współpracy z człowiekiem i pojętna. W rodowodzie matki min. niepokonany na torze wyścigowym Europejczyk oo i historyczny El Paso sprzedany do USA za milion dolarów i Hippies – wybitny ogier sportowy w  WKKW i w skokach, ojciec min ogiera Hutor znanego wierzchowca Bogusława Owczarka.Ze strony ojca  Askar jedyny polski koń reprezentujący polską ekipę na Olimpiadzie w Atlancie w dyscyplinie WKKW w 1996 roku. Harpun jest czempionem Czempionatu Koni małopolskich w Białce i ojcem czempionów tej wystawy.



4

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Dwór w Szadynowie i jego roślinne ozdoby :)

Nie tak dawno Paulinka dokonała zdjęciowej symulacji i zabawiła się w architekta krajobrazu ubierając nasz dwór w kwiecie rozmaitej barwy, sortu i wielkości. Efekt jej pracy już prezentowałam, ale zrobię to jeszcze raz, a tym razem dla kontrastu, bo na razie nasz Dwór w cierniste osty się przyoblekł, choć nie powiem...piękne są w swoim rodzaju :p

A w oczach dworu sprawczyni tego bloga dopatrzeć się możecie :p


piątek, 8 sierpnia 2014

Z apteczki Czarownicy Ewki - Cykoria podróżnik :)

PRZEPRASZAM, ALE POPSULY SIĘ W TYM POSCIE NIEKTÓRE POLSKIE LITERKI :P


Pamiętam to ziólko z wczesnego dziecinstwa. Wakacje spędzalam wtedy u mojego ukochanego wujostwa w malutkiej wsi, na kolonii. Któregos dnia poszlam z ciocia do sasiadów polna droga. Tam wlasnie rosla cykoria podróżnik. Majac slabosć do ziól już od dziecinstwa, a do blękitnego koloru kwiatów w szczególnosci nazbieralam cale naręcze cykorii...i nagle zobaczylam, że mam  czarne ręce, a niektóre roslinki pokryte sa czarna, smolista wydzielina. Wydawalo mi się wtedy, że to te kwiatki maja zdolnosć wytwarzania takiej czarnej substancji, ale kiedy później wspominalam to wydarzenie, a mój mózg pracowal już w nieco starszej glowie wykoncypowalam, że przejeżdżal tamtędy ciagnik z którego kapal smar i to on ubrudzil roslinki :p
Grunt, że wtedy cykoria podróżnik wydala mi się wysoce niesympatyczna roslinka ...
A cykoria podróżnik to bardzo pozytywne ziólko, którego korzen wzmaga wydzielanie soków żoloadkowych i stymuluje watrobę do produkcji żólci. Od wieków zielarki zalecaly ja jako lek poprawiajacy przemianę materii, wzmagajcy laknienie i ulatwiajacy trawienie.
Zrówno korzen jak i ziele cykorii podróznik zaleca się do przygotowywania salatek leczniczych.
Czarownica Ewka lubi używać swieżych kwiatków cykorii do przyozdabiania salatek, a poza tym jak wszystkie Dobre Czarownice zawsze zjada pierwszy zauważony w danym roku kwiatek cykorii na surowo, to taki rytual zespalania się z kwietnym swiatem :p :)

                                               

środa, 6 sierpnia 2014

Trzej Muszkieterowie i d`Artagnan :)

Na obozie mamy trzech chłopców, to sytuacja bardzo wyjątkowa i nietypowa, bo chłopcy stanowią mniej niż 1% naszych gości, a tu nagle aż trzech !!!!
Kiedy ich zobaczyłam, a potem nieco bliżej poznałam nasunęło mi się porównanie do Trzech Muszkieterów. Olek to delikatna, romantyczna natura - istny Aramis, Filip to buntownik o tajemniczej naturze no Atos wypisz wymaluj, a Kuba to dobroduszny siłacz Portos...
A kim jest nasz Tomeczek w tej grupie - ano oczywiście d`Artagnan, szalony, odważny, pierwszy do bójki no i z wioski tak jak najlepszy przyszły królewski gwardzista z powieści Dumasa :)))
Współpraca z "dużymi" dziewczynami jest zupełnie OK. Każdy Królewski Gwardzista jest w oddzielnej wachcie z dwoma pannami, a Tomeczek udziela się we wszystkich :)
Ogólnie jesteśmy zauroczeni :)

Na zdjęciach Trzej Muszkieterowie i d`Artagnan na tle...no może nie królewskiego pałacu, ale dworu choć dopiero w zaczątku :p






Od lewej Atos, Portos, d`Artagnan i Aramis :))))))))))))))))))))))))))))))))

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Skwarzymy się :p

Klimat nam się zmienia, po porze deszczowej, gdzie ulewa trwała ( bez kitu) TRZY BITE GODZINY !!!!, przyszedł czas na porę suchą. Poruszamy się wolno, sunąc w kurzu, wieczorem podlewamy ogród i dopiero ok 20 jazda, no i oczywiście pierwsza jazda przed siódmą. Godziny jazd oczywiście związane z temperaturami i ślepakami :p
Ogród się rozbuchał, powoli przypominać zaczyna dżunglę. Pożeramy już z niego szparagówkę, kabaczki i ogórasy. Papryka rośnie aż słychać :p
Koniki wypuszczamy na nasze nieogrodzone łąki, bo już w szkodę nie wlezą, jako, że żniwa w tym roku wcześniej i wszystko pokoszone. Dziewczyny ostrzą pazurki na galopy po ścierniskach...na razie jednak muszą się wstrzymać, bo Czarownica Ewka grypsko złapała i dopiero powoli do siebie dochodzi.
W jej imieniu składam gorące podziękowania wszystkim dziewczynkom z obozu, które przez 3 dni niedomagania Czarownicy Ewki pracowały za cały pułk wojska robiąc w gospodarstwie dosłownie wszystko :))))


sobota, 26 lipca 2014

Małe dziewczynki na obozie czyli Ninka i Natalka :)

W tym roku mamy wyjątkowe małe dziewczynki na obozie. Nie płaczą w nocy, nie marudzą, ze wszystkiego są zadowolone, nie jęczą jak się skaleczą, nie boją się koni, są uśmiechnięte, bawią się ze sobą, słuchają się i...nie chcą wyjeżdżać do domu :)))))

Przedstawiam wam Natalkę lat 7  i Ninkę lat 8 :))

 Na pierwszym planie Natalka czeka na jazdę :)
 Natalka startuje do pływania na materacu :)
 Ninka za moment plum do wody :)
 Natalka uśpiła Batmana :)
 Ninka w kasku, w towarzystwie starszych koleżanek :)
Ninka i Natalka :)

poniedziałek, 21 lipca 2014

Ogród w Szadynowie :)

Nasz ogród zawsze był moim oczkiem w głowie  miałam i mam nadal na jego punkcie tzw pierdolca :P
Problem z ogrodem jest taki, że jego ziemie są podmokłe i gdy usiłuje Matce Ziemi wyrwać go zbyt wcześnie, to niestety wszystko gnije i muszę go siać od nowa. Nie wiem jak bym się starała i czego nie kombinowała, to jakiekolwiek roboty w moim ogrodzie przed 1 czerwca do niczego nie prowadzą.
We wsi ludzie już wyrywają marchewkę, a moja dopiero wschodzi, niektórzy podbierają ziemniaki, a moje ledwie kiełkują i tak od 15 lat...Powoli acz z oporami przywykam :p

W tym roku roślinki rosną jak oszalałe co widać na poniższych fotografiach :)))))

                                                                           21 lipca

                                                                       24 czerwca