środa, 6 sierpnia 2014

Trzej Muszkieterowie i d`Artagnan :)

Na obozie mamy trzech chłopców, to sytuacja bardzo wyjątkowa i nietypowa, bo chłopcy stanowią mniej niż 1% naszych gości, a tu nagle aż trzech !!!!
Kiedy ich zobaczyłam, a potem nieco bliżej poznałam nasunęło mi się porównanie do Trzech Muszkieterów. Olek to delikatna, romantyczna natura - istny Aramis, Filip to buntownik o tajemniczej naturze no Atos wypisz wymaluj, a Kuba to dobroduszny siłacz Portos...
A kim jest nasz Tomeczek w tej grupie - ano oczywiście d`Artagnan, szalony, odważny, pierwszy do bójki no i z wioski tak jak najlepszy przyszły królewski gwardzista z powieści Dumasa :)))
Współpraca z "dużymi" dziewczynami jest zupełnie OK. Każdy Królewski Gwardzista jest w oddzielnej wachcie z dwoma pannami, a Tomeczek udziela się we wszystkich :)
Ogólnie jesteśmy zauroczeni :)

Na zdjęciach Trzej Muszkieterowie i d`Artagnan na tle...no może nie królewskiego pałacu, ale dworu choć dopiero w zaczątku :p






Od lewej Atos, Portos, d`Artagnan i Aramis :))))))))))))))))))))))))))))))))

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Skwarzymy się :p

Klimat nam się zmienia, po porze deszczowej, gdzie ulewa trwała ( bez kitu) TRZY BITE GODZINY !!!!, przyszedł czas na porę suchą. Poruszamy się wolno, sunąc w kurzu, wieczorem podlewamy ogród i dopiero ok 20 jazda, no i oczywiście pierwsza jazda przed siódmą. Godziny jazd oczywiście związane z temperaturami i ślepakami :p
Ogród się rozbuchał, powoli przypominać zaczyna dżunglę. Pożeramy już z niego szparagówkę, kabaczki i ogórasy. Papryka rośnie aż słychać :p
Koniki wypuszczamy na nasze nieogrodzone łąki, bo już w szkodę nie wlezą, jako, że żniwa w tym roku wcześniej i wszystko pokoszone. Dziewczyny ostrzą pazurki na galopy po ścierniskach...na razie jednak muszą się wstrzymać, bo Czarownica Ewka grypsko złapała i dopiero powoli do siebie dochodzi.
W jej imieniu składam gorące podziękowania wszystkim dziewczynkom z obozu, które przez 3 dni niedomagania Czarownicy Ewki pracowały za cały pułk wojska robiąc w gospodarstwie dosłownie wszystko :))))


sobota, 26 lipca 2014

Małe dziewczynki na obozie czyli Ninka i Natalka :)

W tym roku mamy wyjątkowe małe dziewczynki na obozie. Nie płaczą w nocy, nie marudzą, ze wszystkiego są zadowolone, nie jęczą jak się skaleczą, nie boją się koni, są uśmiechnięte, bawią się ze sobą, słuchają się i...nie chcą wyjeżdżać do domu :)))))

Przedstawiam wam Natalkę lat 7  i Ninkę lat 8 :))

 Na pierwszym planie Natalka czeka na jazdę :)
 Natalka startuje do pływania na materacu :)
 Ninka za moment plum do wody :)
 Natalka uśpiła Batmana :)
 Ninka w kasku, w towarzystwie starszych koleżanek :)
Ninka i Natalka :)

poniedziałek, 21 lipca 2014

Ogród w Szadynowie :)

Nasz ogród zawsze był moim oczkiem w głowie  miałam i mam nadal na jego punkcie tzw pierdolca :P
Problem z ogrodem jest taki, że jego ziemie są podmokłe i gdy usiłuje Matce Ziemi wyrwać go zbyt wcześnie, to niestety wszystko gnije i muszę go siać od nowa. Nie wiem jak bym się starała i czego nie kombinowała, to jakiekolwiek roboty w moim ogrodzie przed 1 czerwca do niczego nie prowadzą.
We wsi ludzie już wyrywają marchewkę, a moja dopiero wschodzi, niektórzy podbierają ziemniaki, a moje ledwie kiełkują i tak od 15 lat...Powoli acz z oporami przywykam :p

W tym roku roślinki rosną jak oszalałe co widać na poniższych fotografiach :)))))

                                                                           21 lipca

                                                                       24 czerwca

środa, 16 lipca 2014

O brzasku :)

Jako, że owady wszelkiego sorta rozszalały się okrutnie, wśród których niezniszczalne ślepaki rej wodzą postanowiłyśmy gremialnie wypas poranny koni rozpocząć.
Tak też dzisiaj 4:00 pobudka nastąpiła i wszystkie rad nie rad do stajni powlokłyśmy się rzęsami się podpierając :p
Koniki wyluzowane całkowicie były, Pożoga, Ognista i Ondanką wargę dolna zwiesiwszy z pozostałymi klaczami na pole koniczyny poczłapały :)
Widok piękny dane nam było obejrzeć, a mianowicie krwawy wschód słońca i dymiące parą łąki podziwiać. Koniki przez godzinkę koniczynkę pałaszowały, gdy wtem "czerwony rumak" na dróżce się pojawił.Konie czujnie głowy podniosły i kiedy w rumaku owym auto Natalkę na obóz wiozące rozpoznały, dalej konsumpcje kontynuowały.
Po wypasie panny na górę do swej łożnicy popędziły i po chwili chrapanie ogólne się rozlegało :)
Ja niestety spać nie mogłam, konikom obrok zadałam, sianka rzuciłam i Tomeczka do miasta powiatowego powiozłam, gdzie zbiórka chłopców na obóz piłkarski była. Obóz mam nadzieję do podniesienia umiejętności młodzieży doprowadzi, co za parę lat ojczyznę naszą na Mundial zaprowadzi :)))


wtorek, 15 lipca 2014

Z apteczki Czarownicy Ewki - Wiesiołek ziółko młodości :)

Czarownica Ewka swą starą szkapinę osiodłała, sakwy przykulbaczyła i ze zwinnością nastolatki konia dosiadła. Dzisiaj w pola i łąki rusza aby wiesiołka dwuletniego nazbierać i kwiatów jego na zimę ususzyć.
W niedalekim od domostwa Wiedźmy klasztorze mnisi olej z nasion wiesiołka tłoczą, którego właściwości ogólnie jako zioła wspaniałego na różne dolegliwości są znane. Czarownica olej ten od nich otrzymuje gdyż zbieractwem się zajmując wielkie ilości ziół wszelakich im dostarcza za co zapłatę właśnie w postaci oleum owego dostaje.
Żywotność, energię, zdrowy wygląd i zwinność dobremu odżywianiu i aktywności fizycznej Czarownica Ewka zawdzięcza ale też rozmaitych ziół stosowaniu pomiędzy którymi wiesiołek w pierwszych szrankach się znajduje.
Wiedźma swój tajemny przepis na "herbatki młodości" z suszonych kwiatów  wiesiołka wynalazła i sekretną recepturę tylko w swojej głowie trzyma. Uchylę rąbka tajemnicy mówiąc, że kwiaty wiesiołka jedynie jedną część w naparze stanowią, a pozostałe części do innych ziół należą :) Ewka twierdzi, że największą moc herbatka posiada, gdy ziółka wodą ze źródła życia Mistrza Twardowskiego, które za chałupą Wiedźmy się znajduje są zalana i to przy pełni księżyca !
Jeśli zacni czytelnicy wiedzę o wiesiołku posiąść by chcieli to do wikipedyi odsyłam:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiesio%C5%82ek

Towarzyszyłam Czarownicy Ewce w jej ziołowo-wiesiołkowej wyprawie i kilka roślin wiesiołka dwuletniego ze zbiorów Wiedźmy uwieczniłam, za co Wiedźma handel wymienny miłująca kilka porcji "Herbatki młodości" mi obiecała oraz flaszeczkę wody ze źródła życia Mistrza Twardowskiego :)))



poniedziałek, 14 lipca 2014

Obozy jeździeckie w pełni :)

Dawno nie pisałam, a więc czas nadrobić :)
Na obozie jest teraz 6 dziewczynek, powiedziałabym, że optymalnie, bo każda ma własnego konia, jako, że nadających się pod wierzch dla dzieci mamy właśnie 6 sztuk.
Ślepaki jak co roku burzą nam szyki, ale walczymy dzielnie :) Wczoraj np odbyły się dwie jazdy w teren i jeszcze starczyło nam sił na Konkurs Fryzur Końskich.
Dziewczyny mają dzisiaj pomysł spać na słomie w stodole...zobaczymy co z tego wyniknie :p
Wieczorkiem robimy ognicho, na które zaprosiłyśmy już trochę dzieci. Mam nadzieję, że będzie wesoło, bo kiełbasa smaczna, a i drewna sporo :)))
 Terenik w koniczynce :)
Matylda - zwyciężczyni w Konkursie Fryzur
 Szanowna Komisja :)
 Jazda na padoku
Julka przyjechała na obóz z Oprimą :)